| Autor |
Wiadomość |
Cobrinha

Stajenny
Dołączył: 18 Wrz 2007
Posty: 328
Skąd: Kraków
Status: Offline
|
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 21:47
|

|
|
A chorą daje? powinien ją akurat dać, ewentualnie może się buntować przy drugiej z pary... więc teoretycznie resztę powinien dać...
Jak jednak się nie da to możesz wezwać weta i jak faktycznie jest tak tak źle żeby konisko się nie męczyło, to położyć go dla kowala na głupim jasiu,i niech na leżąco go zrobi... bo jeśli to faktycznie ma mu pomóc to ja bym tak to rozwiązała... żeby za późno nie było
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Dewonka

Masztalerz
Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 705
Status: Offline
|
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 22:18
|
  
|
|
|
lekarz może też dac cos na znieczulenie na okres kucia. Najlepiej skontaktuj się z wetem i niech on Ci cos doradzi. Głupi jaś też jest jakims wyjściem...
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
chojrakowa

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 172
Skąd: Płock
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 8:37
|
  
|
|
Wlasnie chyba we wtorek wet bd to porozmawiam. Chorą nogę daje, ale reszty ani rusz ;/
Kopyta są jeszcze okay, nic na gwałt, ale szczałki
Pomyślimy coś na pewno trzeba wymyślić.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Visenna

Vice Naczelna
Dołączył: 29 Sty 2005
Pochwał: 2 Posty: 8649
Skąd: brać na piwo?
Status: Offline
|
|
|
|
 |
chojrakowa

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 26 Lut 2009
Posty: 172
Skąd: Płock
Status: Offline
|
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 17:27
|
  
|
|
Oj Visenna, to był mały zabieg stylistyczny rozluźniający napiętą atmosferę przykrego tematu
Może - fakt - zabrało cudzysłowu, ale miałam nadzieje, że to nie uczyni ze mnie analfabetki.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
malach

Pomocnik Stajennego
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 163
Skąd: Gostyń
Status: Offline
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 18:01
|
  
|
|
http://www.okser.pl/parisol-bezdziegciowy-spray-do-strzalek-p-737.html
Czy ktoś używał tego preparatu? Mojej kobyłce dziegdzieć niestety nie pomaga. Ostatnio kombinujemy z siarczanem, zobaczymy, jak to będzie, ale chciałabym się dowiedzieć, jaki faktycznie jest ten spray wymieniony wyżej.
Pozdrawiam
|
|
|
____________ Kobieta potrzebuje dwóch zwierząt - konia swoich marzeń i osła który za niego zapłaci ^_^
|
|
|
|
 |
Irysek

Masztalerz
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 701
Skąd: Zielona Góra / Wrocław
Status: Offline
|
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 18:45
|
  
|
|
malach - ja odradzam używanie spreyów wszelkiego rodzaju, bo może i są wygodne w użyciu, ale lekarstwo szybko spływa,zamiast zostać w kopycie. Najlepsze są wszelkiego rodzaju żele, które można nalać w strzałki i zatkać watą, a ma się wtedy pewność, że lek tam pozostanie i że faktycznie konisku pomoże.
ja na kolanach będę dziękować człowiekowi który wymyślił ten preparat:
http://podkowa.home.pl/produkt,591,Villate.html
mojemu kopyto dosłownie gniło w oczach,przetestowaliśmy już wszystko,łącznie z vagothylem i szarym mydłem, i masą produktów na strzałki. Kiedy byłam bliska załamania nerwowego, któs ze stajni polecił mi to. Jest tak silne,że jak zostanie ci trochę na pomalowanych paznokciach, to lakier momentalnie schodzi.
Ten Veredus + zwykła pioktanina wyleczyła mi konisko w dwa, no może 3 miesiące
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
qniara95

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 517
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Mar 17, 2010 22:02
|
  
|
|
a właściwie jak wygląda gnijąca strzałka?
bo mój ma tą strzakie taka -hymm jak by to nazwać- no jakby była"martwa" ,wiecie jak czasami coś tam od strzałki odstaje- taki "martwy" kawałek kopyta. Nie ma żadnej mazi ani nie smierdzi.Strzałka jest "schowana" w kopycie (czyli ze nie dotyka podłoża )
nie wiem co z nią jest bo nei ma żadnych dziur jak piszecie
prosze,nie piszcie,że kowala do konia bo czekam na niego już około miesiąc i nie zapowiada się żeby miał w najbliższym czasie przyjechać
także z tata po3stanowiliśmy - bo już ma zadługie kopyta- razem troche podziergać- obtarnikowalismy (i tak codziennie troche),"wyzbieraliśmy"kopyto (linie białą) i troche strzałkę obdziegraliśmy ale nie wiemy co z nią zrobić więc wiecej nie ruszaliśmy - tylko nie bić że sami to zrobiliśmy tylko jeden kowal w okolicy i dlatego tak dlugo "jedzie" musze powiedzieć ,że wyszło całkiem nieźle tylko została nam strzałka ( - mój tati tak się namęczył- ma problemy z kręgosłupem-wypada mu dysk i jeszcze koniuch naskoczył tacie tylnią nogą na noge i złamał tacie palec i mój tata nie może chodzić - wiem was to nie obchodzi
może ma ktoś zdjęcie jak wygląda zgnita strzałka a jak powinna wyglądać prawidłowa? )
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
baymare

Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1 Posty: 46
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Mar 17, 2010 22:16
|
  
|
|
To, że "odłamuje" się "skórka" nawierzchni kopyta jest znakiem, że koń wymaga po prostu podcięcia kopyt... Gnijąca strzałka, cóż... Co tu dużo mówić. Wygląda jak gnijąca, to widać na pierwszy rzut oka (bynajmniej dla mnie).
Jak oczyścisz dobrze nogę koniowi to zobacz, czy nie jest wilgotne (jeśli koń stoi w boksie, na kupach, to wilgotne będzie), czy nie ma na tym takiej "mazi" [?].
A najprościej po prostu wezwać tego kowala, a nie bawić się w niego i tyle...
|
|
|
____________ Koń aż gwizda! tylko jeździec piz*a.
|
|
|
|
 |
Figaro_16


Szwoleżer
Dołączył: 20 Sty 2007
Pochwał: 2 Posty: 2007
Skąd: Pustynia Błędowska
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Mar 17, 2010 22:30
|
  
|
|
Tragedia! Skąd wzięłaś to zdjęcie?!
To zdjęcie należy do forumowiczki innego forum i przedstawia tragicznie wywerkowane kopyto, co zawsze w podpisie przy tym zdjęciu widnieje.
To kopyto nie jest zdrowe!
A strzałka w nim jest gnijąca - jakbyś qniara chciała porównać. Gnijąca strzałka nie oznacza mazi, przy gniciu grzybowym jest biały proszek. Ale może być też sucha, bez proszku, a gnijąca.
"Bynajmniej" nie jest słowem wymiennym z "przynajmniej".
qniara, wezwij innego kowala. Poza okolicą są na pewno inni.
Nie wiem, co znaczy ""wyzbieraliśmy"kopyto (linie białą)", ale wyobraźnia podsuwa mi okropne obrazy.
|
|
|
____________ "Prawda - rzekł źrebiec - jednakże, mój bracie,
Chociaż to złoto, przecież to wędzidło".
|
|
|
|
 |
qniara95

Koniuszy
Dołączył: 09 Gru 2008
Ostrzeżeń: 2 Posty: 517
Status: Offline
|
|
|
|
 |
akluna


Jeździec
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 916
Skąd: Bydgoszcz
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Mar 17, 2010 23:33
|
  
|
|
malach-> ja miałam ten spray i w sumie nie polecam, pieniądze wyrzucone w błoto.
Za to polecam CTC, środek w sprayu, stosowałam go bezpośrednio na strzałkę + watka popsikana CTC, 2x w tygodniu taki zabieg i efekt na prawdę super
|
|
|
____________ Bo w życiu najważniejsza jest pasja...
www.photoblog.pl/akluna
|
|
|
|
 |
sylwikk

Stajenny
Dołączył: 19 Sty 2009
Posty: 214
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Wysłany: Sro Mar 17, 2010 23:47
|
  
|
|
w niemczech leczylismy zgniłki najzwyklejszą gencjaną robilo sie to tak jak dziegciem czyscimy woda utleniona wydlubujemy bródek zalewamy gencjanką i opatruneczek:D
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
Faza1


Jeździec
Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 858
Skąd: Warszawa
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 10:23
|
  
|
|
mam 8 koników i z 7 konikami nie mam problemów kopytowo- strzałkowych, niestety mały Maszek ma co chwila problem z tylnia prawa nózka. Strzałka "próbuje" gnic , ciagle smaruja ja preparatmi zawierającymi siarczan. Ustepuję , pozniej znów problem się pojawia itd.
Nie rzoumiem zupełnie dlaczego. Ma dzieciak sprzatane w boksie regularnie ,tak samo jak inne konie, werkuje go ten sam podkuwacz, padok no jest wilgotny(widac jaka mamy pogodę) ale nie jest fatalny.
Zupełnie nie znam przyczyny problemów z ta jedna strzałka i to u jednego konia.
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
baymare

Moderator
Dołączył: 17 Mar 2009
Pochwał: 1 Posty: 46
Status: Offline
|
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 13:13
|
  
|
|
Figaro16: ojoj, faktycznie! nie to zdjęcie z serwera wzięłam, a że pojawia mi się błąd to już nie patrzę na swoje posty. Sorry
|
|
|
____________ Koń aż gwizda! tylko jeździec piz*a.
|
|
|
|
 |