Twoje konto



Wasza opinia

Pensjonat w mojej stajni kosztuje










Głosy: 172 Opinie: 0


« Wyniki Ankiety »

Cierpienia zwierząt: Jerzmanowice: zaniedbane konie odebrane gospodarzowi

Cierpienia Zwierząt (2)      Dwanaście koni, przetrzymywanych w skandalicznych warunkach, zostało w czwartek zabranych z gospodarstwa w Jerzmanowicach. Zwierzęta trafią do zastępczych zagród, gdzie będą miały zapewnioną opiekę weterynaryjną i będą właściwie traktowane. Zawiadomienie o przetrzymywaniu zwierząt w niewłaściwych warunkach zgłosiła na policję krakowska Straż dla Zwierząt. - Ponieważ mieliśmy informację, że właściciel koni jest bardzo agresywną osobą, na rekonesans wybraliśmy się do Jerzmanowic jako potencjalni kupcy.

     Właściciel gospodarstwa znany jest w okolicy jako handlarz koni. Kondycja zwierząt, ich okaleczenia, a przede wszystkim sposób ich przetrzymywania był szokujący. Stały stłoczone na kilku metrach kwadratowych. Rany na ciele świadczyły o ich biciu. Własne odchody sięgały im do kolan, nie miały żadnej ściółki - mówi Jolanta Liniowska, szefowa Straży dla Zwierząt.

     Wczorajsza wizyta w gospodarstwie odbyła się już w asyście policji wyposażonej w prokuratorski nakaz przeszukania obejścia, inspektorów Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, Polskiego Związku Hodowców Koni i biegłego sądowego z zakresu weterynarii.

    - Dobrze, że w końcu zabierzecie te konie. Przecież jeszcze trochę, a zwierzęta by się zmarnowały. Józek nie dbał o nie w ogóle. Czasami cały dzień i noc stały na polu na uwięzi, bez wody. Tylko przeklął, kiedy się mu zwróciło uwagę - komentowali sąsiedzi.

Właściciel został przewieziony w kaftanie bezpieczeństwa do szpitala.

    - Zarówno miejsce, jak i sposób przetrzymywania koni nie spełniają podstawowych zasad utrzymania zwierząt. W pomieszczeniach brak odpowiedniego światła, zwierzęta nie mają ściółki. Stajnia jest zbyt mała, aby przetrzymywać w niej tyle zwierząt. Podłoga jest nierówna i pełna dziur, co grozi złamaniem nogi przez nie. Żadne nie posiada książeczki zdrowia ani paszportu - wylicza Beata Kwiatkowska z PIW. Wojciech Kujawski, biegły sądowy ds. weterynarii, przyznaje, że nie przypomina sobie przypadku przetrzymywania zwierząt w tak karygodnych warunkach: - Konie są zabiedzone i wychudłe, mają przegnite kopyta. Chorują na lipcówkę, mają zaropiałe oczy i grzybicę. Ciasno założone pęta ranią ich przednie nogi. A dwóm kobyłom wrósł łańcuch w pyski, ponieważ był zbyt mocno przywiązany i w ogóle nie ściągany - mówi. Kontrola wykazała, że panujące warunki uniemożliwiają pozostawienie koni w gospodarstwie. - Sposób przetrzymywania zwierząt i obchodzenia się z nimi łamią ustawę o ochronie zwierząt. Właściciel dopuścił się także uchybień administracyjnych, nie rejestrując koni i nie wyrabiając im paszportów - informuje sierżant Artur Kot z komisariatu w Krzeszowicach.

         Zwierzęta zostały zabrane gospodarzowi i przewiezione do zastępczych gospodarstw w Bolęcinie, Krzeszowicach, Czernej i Wojtkowej. O dalszym losie koni zadecyduje sąd. Jeśli uzna, że właściciel jest w stanie zapewnić im właściwe warunki i opiekę, zostaną mu zwrócone. W przeciwnym razie sędzia może orzec przepadek mienia na rzec Skarbu Państwa.

     Sam właściciel tak protestował przeciwko interwencji policji, że ta wezwała pogotowie ratunkowego, które wywiozło go do szpitala w kaftanie bezpieczeństwa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Fotografia:  Paweł Piotrowski

Wysłano dnia 02-06-2006 przez Adam Liss
Oceny artykułu
Aktualna ocena: 3.65

Twoja ocena:






Głosy: 20


Twój komentarz do tekstu Cierpienia zwierząt: Jerzmanowice: zaniedbane konie odebrane gospodarzowi Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Jerzmanowice: zaniedbane konie odebrane gospodarzowi
nie przejmuj cie się koniami bo baba też jest wiązana na łańcuchu i czasem dwa dni stoi w polu bez jedzenia ani picia
dodano przez anonimowego czytelnika dnia 09-06-2006


    Re: Jerzmanowice: zaniedbane konie odebrane gospodarzowi
    Re: Jerzmanowice: zaniedbane konie odebrane gospodarzowi Taki komentarz to żałosna i prymitywna Kpina z katowania zwierząt. Autor komentarza podobny jest ze sposobem życia i postępowania do Kata z Jerzmanowic
    Ps; Baba niech się sama odwiąże od łańcucha.
    dodano przez anonimowego czytelnika dnia 30-06-2006

Re: Jerzmanowice: zaniedbane konie odebrane gospodarzowi
Byłem tam osobiscie i uwierzcie że naprawde wyglądało to kiepsko. Nie wiem czemu ale z tych 12 koni około 4 było ślepych na jedno oko, a jeden całkowicie. Do tego te konie z łańcuchami w pyskach. Nigdy im ich nie ściągano i były wrośniete w skóre. Te biedne zwierzęta pasąc sie, przy każdym ruchu musiały odczuwać straszny ból. Warunki w jakich były trzymane to istne piekło na ziemi. Klacze ze żrebakami miały klatki o wymiarach 2x2 metry, 2 konie staly w dziurze wykopanej w ziemi a nad nimi była konstrukcja zbita z żerdzi na którą narzucono jakies szmaty. Do tego ogier używany do rozrodu. Skóra i kości bo do spełniania swoich funkcji wcale nie musiał być dobrze odkarmiony.
Dobrze że już po wszystkim. Te konie które akurat są widoczne na zdjęciu w artykule podczas załadunku trafiły pod opiekę moją i mojej rodziny. Myśle że to co najgorsze w swoim życiu mają już za sobą. Teraz zielone łąki i słodkie leniuchowanie.


Powrót do góry


dodano przez pasterz (PW) dnia 02-06-2006


    zwyrodnialec i kat zwierząt
    zwyrodnialec i kat zwierząt Jak można mieć nadzieje że taki zwyrodnialec może zapewnić godne warunki katowanym koniom i psom,
    skoro rytułał katowania uprawia od lat. Myśle że nie powinien żyć takin zwyrodnialec i zabierać innym tlen do życia. Człowiek który katuje zwierzęta jest wstanie katować najbliższych. jego miejsce jest w podobnej oborze na łańcuchu.
    dodano przez anonimowego czytelnika dnia 05-06-2006
    Sadysta z Jerzmanowic
    Sadysta z Jerzmanowic Jeżeli było wiadomo, że od lat katuje zwierzęta i nie jest osobą anonimową- gdzie był Urząd Gminy do którego zapewne takie informacje docierały ? ? ? Wygodnie zajmować się tylko miłymi wydarzeniami. ZNIECZULICA!!!
    dodano przez anonimowego czytelnika dnia 05-06-2006
    Przyjemność w katowaniu
    Przyjemność w katowaniu Takich przypadków katowania zwierząt na terenie gminy Jerzmanowice-Przeginia jest napewno wiele, a milczenie to udział w katowaniu. Interwencja zwykłych ludzi zazwyczaj jest nie skuteczna.
    dodano przez anonimowego czytelnika dnia 05-06-2006
    Bestia
    Bestia Szkoda że nie pozwolono mu [ temu oprawcy] zakończyć żywota. Szkoda powietrza dla niego i kosztów utrzymania przez podatników. Mam nadzieję że nie ma żony ani dzieci bo ich udział w tym zohydnieniu byłby podobny. Słyszałem że ten oprawca nie pochodzi z Jerzmanowic, To jednak niczego nie zmienia I jeszcze jedno; nie wyobrażam sobie zeby zwierzęta powróciły do niego. Jakie jest to prawo ! ochrony żywych istot?
    dodano przez anonimowego czytelnika dnia 05-06-2006

Re: Jerzmanowice: zaniedbane konie odebrane gospodarzowi
A ja mam kontakt z trzema końmi, które są w stajni w Czernej, gdyż jeżdze tam od dłuzszego czasu... Jeden dorosły gniadosz bez kawałka ucha, ma się bardzo dobrze, gania z innymi końmi po pastwisku, ale nadal nie ufa ludziom, sam nie podejdzie. Drugi, to całkiem ślepy, stoi w boksie otwartym i też ma się juz lepiej, no i trzeci młodziak, też ma się OK. Ja bym temu facetowi zrobiła to samo, co on tym koniom...
dodano przez Nanami (PW) dnia 13-01-2007


© 2003 - 2008, qnwortal.com | wersja beta serwisu » zgłoś błąd